Nagłe zalanie ich ketonami przypomina wlanie ropy do silnika benzynowego. Mimo że paliwo krąży we krwi, komórki nie posiadają jeszcze narzędzi, by je efektywnie spalać.
To właśnie jest przyczyna spadku formy w pierwszych tygodniach adaptacji. Twoja wątroba już pracuje pełną parą, ale mitochondria dopiero przebudowują swoje fabryki enzymatyczne. Adaptacja to nie kwestia silnej woli, lecz fizycznej przebudowy struktur komórkowych, która wymaga czasu.
Równanie dostępu do tłuszczu
Aby Twoje ciało zechciało otworzyć rezerwy tkanki tłuszczowej, muszą zostać spełnione dwa warunki jednocześnie. Większość ludzi spełnia tylko jeden i dziwi się brakiem efektów. Przedstawiam świadomie uproszczony wzór, koncentrując się na mechanizmie, przez który zdecydowana większość diet kończy się fiaskiem.
Wzór jest bezlitosny:
niska insulina + niski stres = ketoza (spalanie tłuszczu)
Pierwszym elementem jest niska insulina, która stanowi klucz do drzwi magazynu. Dopóki insulina jest wysoka po spożyciu cukrów prostych, magazyn pozostaje chemicznie zamknięty.